• 21STY 2022

  • OZE pomogą pobić rekord inwestycji

Puls Biznesu 17.01.22

Najlepszy w historii rok w strefach zaostrzył apetyt w resorcie rozwoju, który snuje plany, jak zwiększyć atrakcyjność Polski. Dużą rolę odegra zielona energia. 

W Polskiej Strefie Inwestycji (PSI) sporo się ostatnio zmieniło: 28 grudnia weszła w ży­cie zapowiadana od 2019 r. nowelizacja rozporządzenia, a od 1 stycznia obowiązu­je nowa mapa pomocy publicznej. Część zmian jest korzystna, ale niektóre zachęciły firmy do inwestycji w strefach już w 2021 r. - Do końca listopada strefy wydały 470 decyzji, a do końca grudnia było ich już 713. W calym 2021 r. firmy zadeklaro­wały 37,1 mld zł nakładów i stworzenie 16,8 tys. miejsc pracy - mówi Grzegorz Piechowiak, wiceminister rozwoju i tech­nologii oraz pełnomocnik rządu ds. inwe­stycji zagranicznych. Liczy na powtórkę rekordowego roku. Zapowiada kolejną zmianę w PSI, która ma uczynić z Polski jeszcze lepsze miejsce do inwestowania. 

Zachęta do inwestycji w zieloną energię 
Chciałbym, by do kosztów kwalifiko­wanych inwestycji przedsiębiorcy mogli wliczać nakłady na przyzakładowe OZE - mówi Grzegorz Piechowiak. Zgodnie z regulacjami unijnymi jest to możliwe, o ile spełnione są jednocześnie trzy warunki: chodzi o energię odnawial­ną, jej produkcja nie jest głównym przed­miotem inwestycji, a 80 proc. wykorzy­sta przedsiębiorca. - Zmiana poprawiłaby niekonsekwent­ny zapis w kryteriach: z jednej strony in­westor może dostać punkt za inwestycję w OZE, a z drugiej nie może jej zaliczyć do kosztów kwalifikowanych - uważa Rafał Pulsakowski z Big Tree Consulting Group. Grzegorz Piechowiak przyznaje, że zielo­na energia ma dla firm coraz większe zna­czenie. - Podczas ubiegłorocznej wizyty w Seulu rozmawiałem z potężną koreań­ską firmą, której jeszcze nie ma w Polsce. Jej szefowie powiedzieli, że wybiorą nasz kraj, ale pod warunkiem, że będzie do­stępna zielona energia. Jeśli nie przygo­tujemy terenów z dostępem do niej, nie będziemy konkurencyjni dla inwestorów z różnych państw - uważa Grzegorz Piechowiak. Dlatego energię odnawialną mają pro­dukować nie tylko inwestorzy. Spółki zarządzające specjalnymi strefami eko­nomicznymi dostały od wiceministra zadanie, by na nieużytkach budować farmy fotowoltaiczne. W tym kierunku działają już strefy pomorska, katowicka i wałbrzyska. 

Więcej terenów z niskimi progami
Resort rozwoju planuje jeszcze jedną zmia­nę w PSI. - Pracujemy z Ministerstwem Finansów nad poszerzeniem listy miast tracących funkcje społeczno-gospodarcze - informu­je wiceminister. Obecnie na liście jest 139 miast. Inwestycje realizowane w nich i okolicz­nych gminach kwalifikują się do zwolnień podatkowych w PSI od poziomu 10 mln zł. - Poszerzenie listy miast tracących funk­cje społeczno-gospodarcze jest z punk­tu widzenia inwestorów korzystne, bo im więcej lokalizacji z obniżonym progiem wejścia, tym łatwiej. Brakuje jednak przej­rzystych kryteriów decydujących o zali­czeniu poszczególnych miast do tej grupy. Dziś na liście są miasta, które radzą sobie świetnie, a brakuje takich, które mają pro­blemy - zauważa Rafał Pulsakowski. Grzegorz Piechowiak planuje wprowa­dzenie obu zmian w jednym rozporzą­dzeniu. 

Czego potrzebują inwestorzy 
Jest jeszcze jeden warunek, by firmy chęt­nie inwestowały - dostępność pracow­ników. - Pracodawcy oczekują, że skrócimy kolejki w urzędach wojewódzkich po zezwolenia dla zagranicznych pracow­ników. We współpracy z ministerstwem spraw wewnętrznych już udało nam się wprowadzić zmianę, która wydłużyła do roku ważność pozwoleń na pracę. Teraz chciałbym, by pozwolenie dla pracownika zatrudnionego u tego samego pracodawcy było wydłużane automatycznie - zapowia­da Grzegorz Piechowiak. Wzrost inwestycji ma też wesprzeć pla­nowana przez niego promocja PSI, którą będą finansować wszystkie strefy. 

39 działek po 100 ha
Wąskim gardłem w inwestycjach są duże działki. Strefy dostały zadanie, by ponow­nie zrobić audyt terenów inwestycyjnych.
W ubiegłym roku zidentyfikowały 237 ob­szarów o powierzchni ponad 25 ha z prze­znaczeniem na inwestycje, w tym 39 ob­szarów o powierzchni ponad 100 ha. To w sumie 18, 7 tys. ha do zagospodarowania, a łączna wielkość dużych, ponadstuhekta­rowych obszarów to 9,2 tys. ha. - Działki wchodzą do generatora tere­nów Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu. Bazę trzeba na bieżąco aktualizować. W mojej rodzinnej Pile na przykład rada miasta uchwaliła we wrześniu plan zago­spodarowania przestrzennego terenów przy lotnisku i pojawiło się 150 ha grun­tów pod inwestycje - mówi wiceminister. Zgodnie z wcześniejszymi planarni na uzbrojenie terenów inwestycyjnych jest w KPO przewidziane 300 mln EUR. - Niezależnie od tego, czy te pieniądze będą dostępne, strefy przygotowują pro­pozycje, a potem zdecydujemy, które te­reny będą wymagały wsparcia. Pieniądze otrzymają samorządy - zaznacza Grzegorz Piechowiak